Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opuncja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opuncja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 czerwca 2016

Nowe segmenty opuncji

Zaglądając do ostatniej aktualizacji odnośnie opuncji, możemy zauważyć, że na szczycie niższego kaktusa zaczęło tworzyć się coś w rodzaju "pączka". Nie wiedziałem jeszcze wtedy co to oznacza, wkrótce jednak przekonałem się, że były to nowe segmenty, które opuncja wytworzyła z nadejściem wiosny. 
Od tamtego czasu minęły niecałe dwa miesiące, a nowe segmenty w ekspresowym niemal tempie zwiększyły swoją objętość do takich oto rozmiarów:



W miejscach wyrastania igieł pojawiają się też jakby małe listki



Zastanawiam się, czy od tej pory tradycją będzie wypuszczenie przez opuncję nowych segmentów z każdym kolejnym rokiem, oraz oczywiście jaka będzie ich docelowa wielkość :)


niedziela, 17 kwietnia 2016

Kolejny rok opuncji

Kiedy ostatni raz pisałem o opuncji, była jeszcze małym kaktusikiem, któremu dopiero zaczęły wyrastać pierwsze igły. Do dzisiaj przetrwały dwie sztuki, które świetnie sobie radzą.  Rosną w mieszance ziemi do kaktusów i piasku. Nie dokuczają im żadne szkodniki, ani choroby. Jedynie przędziorki próbowały coś poplątać między igłami, ale nie miały zbyt dużego pola manewru i najwidoczniej sobie odpuściły (i przeszły na figowca). Właściwie ciężko się zorientować jak szybko rosną moje opuncje. Chyba musiałbym co miesiąc robić pomiar i porównanie :) Na chwilę obecną wyższa ma 29cm wysokości, niższa 21.


Opuncje w wiosennym słoncu


Opuncje, podobnie jak ich owoce, mają mnóstwo małych igiełek, które bardzo łatwo wbijają się w dłonie. Jeśli przyjdzie Wam do głowy ich przesadzanie albo jakakolwiek inna interakcja z nimi, polecam uzbroić się w rękawice :)



Igły opuncji wyglądają groźnie i takie właśnie są

piątek, 12 czerwca 2015

Kanaryjska egzotyka z bliska

Stosunkowo niedaleko nas, kilkaset kilometrów od zachodnich wybrzeży Afryki, wiele milionów lat temu, z oceanu wyłoniło się 7 wulkanicznych wysp, zwanych niegdyś Wyspami Szczęśliwymi, a dzisiaj Kanaryjskimi. Jedną z nich miałem okazję niedawno poznać - niemal okrągłą, z masywem górskim sięgającym prawie 2000 m n.p.m. Od pierwszego wejrzenia sucha, skalista i gorąca. Jednak poznając ją bliżej, za tą suszą wyłania się przepiękny świat roślin, niezwykła różnorodność i zapierające dech w piersiach widoki - to właśnie cała Gran Canaria.

Bliskość zwrotnika sprawia, że na archipelagu przez cały rok panuje subtropikalny klimat. Średnie temperatury nie spadają poniżej 18 stopni, tworząc idealne warunki dla wzrostu i uprawy wielu owocowych roślin egzotycznych :) Wiejące z północy pasaty niosą ze sobą masę chmur i wilgotnego powietrza znad oceanu, które zatrzymując się na górach pośrodku wyspy, dzielą ją na nieco chłodniejszą i wilgotną część północną oraz gorącą i suchą południową. Ale przechodząc do rzeczy...


...wyspa opuncji

Gran Canarię szczególnie upodobały sobie opuncje. Rosną niemalże wszędzie - przy drogach, na zboczach, skalnych urwiskach, kraterach wulkanów... także w gorących częściach wyspy oraz na wybrzeżu. Najczęściej spotykanymi gatunkami jest Opuntia ficus-indica (której owoce czasem trafiają do Polski) oraz Opuntia littoralis (niska, mocno kolczasta, z mniejszymi owocami). Poniżej krótka kaktusowa fotorelacja, a dalej kolejne owocowe ciekawostki (zdjęcia można powiększać).




Opuntia ficus-indica - dojrzewające owoce  

Opuntia ficus-indica 
Opuntia ficus-indica - rozwijające się kwiaty

Opuntia littoralis obsypana dojrzałymi owocami
(bardzo smaczne, ale pokryte dziesiątkami mikroskopijnych kolców,
które przez godzinę wyciągałem z palców)

Jak widać opuncja rośnie nawet w lesie pośród sosen

Kwiat opuncji rosnącej w dolinie Agaete,
w północnej części wyspy

Opuncje obsypane jeszcze zielonymi owocami
na zboczu wąwozu Barranco de Guayadeque
Opuntia littoralis
Opuntia littoralis na dnie krateru Caldera de Bandama

Rośliny egzotyczne w naturalnym środowisku

Jednym z najlepszych wrażeń dla amatorów uprawy roślin egzotycznych jest podziwianie ich w naturze - w środowisku, w którym swobodnie rosną i wydają owoce. A na Gran Canarii można spotkać ich mnóstwo - dziko rosnące drzewa oliwne, figowce i cytrusy, na sporą skalę uprawiane kanaryjskie banany (o ciekawym smaku, nieco twardsze i wolniej dojrzewające niż te które znamy), mango, papaje (trochę mniej słodkie niż te azjatyckie), a także awokado, granaty i guawy. Świeże owoce można kupić w supermarketach i na miejscowych targowiskach (Hiszpanie muszą być dumni z tego, że na etykietach wskazujących pochodzenie owoców i warzyw widnieje w znakomitej większości España oraz Canarias...). Teraz akurat był sezon na papaje (tańsza niż jabłka), banany i awokado. 

Niestety większość owocujących roślin ukryta jest za płotami sadów i siatkami plantacji. Ale część z nich udało mi się znaleźć na wolności i uwiecznić na zdjęciach:



Dojrzewające owoce mango

Owoce mango - trochę ich się zebrało na tym drzewku

Chcielibyście mieć w ogrodzie taki okaz?
ten akurat bez owoców

Świeże przyrosty mango

Dorodne drzewa mango w sadzie. Widać nawet kwiatostany.
Najwidoczniej odpowiada im podłoże w postaci piasku i pokruszonych skał.
A może tajemnica tkwi pod powierzchnią tej spalonej słońcem ziemi...

Czy to nie piękny obrazek?


To tyle jeśli chodzi o mango. A tu jeszcze kilka innych okazów:


Jeszcze zielona pomarańczka

Dojrzewające granaty

W grupie raźniej

Na ogrodzeniu ogrodu botanicznego udało mi się nawet
znaleźć pitaję. Niestety bez zalążków owoców

Papaja w czyimś ogródku

Niestety nigdzie nie trafiłem ani na guawę, ani na czerymoję, którą miałem zamiar spotkać na swojej drodze. Ale nic straconego, z pewnością jeszcze kiedyś zawitam na archipelag Wysp Kanaryjskich, w wolnej chwili rozglądając się za ciekawymi okazami. A jeśli Wy szukacie akurat wakacyjnej miejscówki to gorąco polecam to miejsce :)

wtorek, 17 marca 2015

Pierwsze igły opuncji

Zima nie była dobrą porą dla moich opuncji. Nic nie podrosły, a właściwie zmarniały, ale przetrwały. Na początku marca przesadziłem je do gotowej mieszanki podłoża dla kaktusów. Teraz mają się już dobrze; pojawił się pierwszy kaktusik, który dość szybko rośnie.



Siewki opuncji figowej

Druga roślinka niedługo także wypuści kaktus - widać już jego zalążek między listkami. Ciekaw jestem tempa, w jakim będzie się rozwijać. Podobno roczne przyrosty mogą przekraczać kilkadziesiąt centymetrów. Liczę na taki wynik :)

czwartek, 30 października 2014

Jak przyspieszyć kiełkowanie opuncji? - pomóc jej w tym!

Zdarza się że nasionom, z których chcemy wyhodować nową roślinę trzeba pomóc. Z pewnością dotyczy to opuncji figowej, której nasiona mają wyjątkowo twardą łupinę.

Po prawie dwóch miesiącach oczekiwania, aż część nasion znajdujących się w ręczniku papierowym wykiełkuje, straciłem cierpliwość. Postanowiłem ponacinać końcówki łupin, przez które miały się przebić kiełki. Jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę :) Już po dwóch dniach rośliny pokazały że bardzo zależało im na przyjściu na świat. Od razu przełożyłem siewki do podłoża, w którym ładnie dojrzewają:


Kiełkujące opuncje

piątek, 19 września 2014

Opuncja figowa - owoc kaktusa

Opuncja figowa (Opuntia ficus-indica) należy do rodziny sukulentów, osiągających nawet 5 metrów wysokości. Pochodzi z Ameryki Południowej, ale dziś jest hodowana w wielu krajach o tropikalnym klimacie, również w basenie Morza Śródziemnego.


Owoce opuncji figowej


Owoce opuncji osiągają rozmiary niedużej cytryny. Ich skórka zabarwia się na żółto, pomarańczowo i czerwono. Biorąc je do ręki lepiej być ostrożnym, ponieważ są pokryte maleńkimi igiełkami, które łatwo wbijają się w skórę, a ich wyciągnięcie wcale nie jest proste.

Miąższ ma przyjemny, orzeźwiający smak. Znajdziemy w nim wiele bardzo twardych nasion, przez co jedzenie tych owoców nie jest tak przyjemne jak w przypadku pitai (więcej na temat pitai można przeczytać tutaj), której nasiona są miękkie i całkowicie jadalne.



W naszych sklepach ciężko jest znaleźć owoce opuncji. W dużych marketach nigdy się na nie nie natknąłem, ale udało się w jednym z dyskontów. Jeśli ktoś się pospieszy to jeszcze znajdzie na półce coś dla siebie :)

Nasiona wysiałem od razu po wyjęciu z owoców i oczyszczeniu. Niestety od tamtego momentu minęły już prawie 3 tygodnie i wciąż nic się nie dzieje. Fachowa literatura podaje, że okres kiełkowania waha się od 3 do 6 tygodni, a same kaktusy rosną bardzo wolno. Na razie pozostaje tylko czekać, zapewniając nasionom jak najlepsze warunki do wykiełkowania :)

Popularne posty